W Urzędzie Miejskim w Łomży odbyło się spotkanie, podczas którego autorka publikacji „Dzieciom Sybiru. Kronika Oddziału Związku Sybiraków w Łomży 1989–2025” – Danuta Komorowska, prezes łomżyńskiego oddziału Związku Sybiraków – przekazała egzemplarz książki prezydentowi miasta Mariuszowi Chrzanowskiemu. Spotkanie miało kameralny, ale wyjątkowo symboliczny charakter – był to moment podsumowania wielu lat pracy na rzecz ocalenia pamięci o zesłańcach Sybiru.

Publikacja to obszerne, niemal czterystustronicowe opracowanie dokumentujące ponad trzy dekady działalności Sybiraków w regionie łomżyńskim. Zawiera blisko 400 skanów dokumentów i ponad 300 fotografii – często po raz pierwszy udostępnionych szerszej publiczności. Materiały pochodzą ze zbiorów Związku Sybiraków, Urzędu Miejskiego, lokalnych mediów oraz prywatnych archiwów rodzinnych. Kronika ukazała się w limitowanym nakładzie 150 egzemplarzy, przy wsparciu finansowym samorządu miasta. Można ją nabyć w siedzibie łomżyńskiego oddziału Związku Sybiraków.

To publikacja szczególna dla mieszkańców Łomży i okolic. Wiele opisanych w niej historii przez lata funkcjonowało jedynie w rodzinnych wspomnieniach – przekazywanych z pokolenia na pokolenie, a dzięki niej zostały utrwalone. To ważny wkład w budowanie lokalnej pamięci historycznej oraz w edukację młodzieży, która dzięki takim świadectwom może lepiej zrozumieć dramatyczne losy swoich przodków.

Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski nie ukrywa, że sprawa Sybiraków ma dla niego wymiar osobisty. W historii jego rodziny również obecne są doświadczenia zesłania, dlatego,  jak podkreśla – pielęgnowanie pamięci o deportowanych traktuje jako szczególne zobowiązanie.

– Los Sybiraków to nie odległa historia, ale część naszej wspólnej tożsamości. W mojej rodzinie pamięć o zesłaniu jest wciąż żywa, dlatego wiem, jak wielką wartością jest każde ocalone świadectwo. Mamy moralny obowiązek przekazywać prawdę o tamtych wydarzeniach młodym pokoleniom. Jako samorząd zawsze będziemy wspierać inicjatywy, które temu służą – powiedział Mariusz Chrzanowski.

Danuta Komorowska podkreśliła, że kronika powstała z potrzeby serca i poczucia odpowiedzialności wobec tych, którzy przeszli przez piekło Sybiru. Bezpośrednią inspiracją stały się dla niej wspomnienia pani Niny Żyłko – wieloletniej sekretarz łomżyńskiego oddziału związku, jego rzeczniczki prasowej, a przede wszystkim osoby, która podzieliła los zesłańców.   

– Ta książka to hołd dla łomżyńskich Dzieci Sybiru – wielu z nich nie doczekało jej wydania. Chciałam, aby ich historie nie odeszły w zapomnienie. Pamięć nie jest wyborem – jest naszym obowiązkiem. Jeśli nie zapiszemy tych losów, kolejne pokolenia nie zrozumieją, jak wysoką cenę płacono za wolność i godność – zaznaczyła autorka. 

„Dzieciom Sybiru” to coś więcej niż kronika działalności organizacji. To poruszająca opowieść o sile ducha, wierności ojczyźnie i o potrzebie pamięci, która jak podkreślają zarówno autorka, jak i prezydent – stanowi fundament tożsamości lokalnej wspólnoty.