W starej części Łomży funkcjonuje kanalizacja ogólnospławna, do której trafiają zarówno ścieki sanitarne, jak i wody deszczowe. Podczas intensywnych opadów kanały są przeciążone, co prowadzi do wybicia ścieków na ulice i nadmiernego obciążenia oczyszczalni.

W sprawie rozdzielenia kanalizacji ogólnospławnej na deszczową i sanitarną władze miasta spotkały się z przedstawicielami Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Łomży. Prezydent Mariusz Chrzanowski podkreślił znaczenie tego przedsięwzięcia dla bezpieczeństwa mieszkańców i konieczność dostosowania starej części miasta do coraz częstszych, gwałtownych opadów. – Chcemy usprawnić nie tylko system odprowadzania wód, ale także przygotować Łomżę na wyzwania klimatyczne – mówi prezydent Mariusz Chrzanowski, dodając, że coraz częstsze występowanie nawalnych deszczów stanowi poważne zagrożenie dla infrastruktury miejskiej.

Dane z ostatnich lat pokazują, że od 30 do nawet 45 proc. ścieków trafiających do oczyszczalni to w rzeczywistości wody opadowe. To oznacza dodatkowe koszty i ryzyko zakłóceń w pracy całego systemu – przekazuje Maciej Borysewicz, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Dlatego niezbędne jest wykonanie trzech nowych kanałów deszczowych na odcinkach:

  • od ul. Rządowej przez Plac Kościuszki do ul. Stacha Konwy,
  • od ul. Długiej przez Plac Pocztowy do ul. Polowej,
  • w ul. Skłodowskiej z włączeniem do istniejącej kanalizacji deszczowej w ul. Wojska Polskiego.

Zdaniem specjalistów z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego oraz MPWiK, najpilniejsze są dwa pierwsze zadania, ponieważ obejmują największy obszar i przejmą większość wód deszczowych. Istniejący kanał ogólnospławny będzie wówczas działał już tylko jako kanalizacja sanitarna.

Nowe kanały w większości zostaną zlokalizowane w istniejących jezdniach. Z tego względu budowa będzie wymagała rozbiórki części nawierzchni asfaltowych, a następnie odtworzenia konstrukcji dróg. Zakres odbudowy będzie zależał od metody prowadzenia robót oraz wymagań zarządców dróg co do sposobu ich odtworzenia – wyjaśnia zastępca prezydenta Piotr Serdyński dodając, że nowa kanalizacja deszczowa pozwoli skuteczniej chronić mieszkańców przed podtopieniami i sprawniej gospodarować wodami opadowymi.

Koszt całej inwestycji szacuje się na około 4,5 mln zł. Jeżeli zgodzą się miejscy radni, w przyszłorocznym budżecie miasta zabezpieczone zostanie ok. 1,9 mln zł na pierwsze prace.